IV Bieg Niepodległości. Świąteczna radość z biegania.

NAGRODA SPECJALNA.
9 listopada 2017

Ciemne chmury nadciągające znad Karkonoszy sypnęły kilka razy deszczem ze śniegiem, było zimno i wietrznie, ale biało – czerwony Bieg Niepodległości w Jeleniej Górze jest wyjątkowo odporny na ataki ze strony pogody. Biegaczom tego dnia nie przeszkadza nic – ani przenikliwe zimno ani porywisty wiatr. Uśmiechnięci uczestnicy tych wyjątkowych zawodów z chłodem radzą sobie doskonale, a ich energia i radość udziela się wszystkim wokół. Znów mieliśmy więc rekord frekwencji, znów trzeba było podnosić limit startujących, znów podczas imprezy panowała świąteczna i radosna atmosfera. To bieg inny niż wszystkie, bieg który nie tylko jest jednym z elementów miejskich obchodów Święta Niepodległości, ale wciąż pozostaje sportowym wyzwaniem – z atestowaną i szybką trasą. Można się więc tego dnia pobawić sportem i zamanifestować swój patriotyzm, można też zrealizować kolejny ambitny sportowy cel. Ważny jest natomiast fakt, że robimy to wspólnie, pod biało – czerwonym sztandarem.

Bieg główny, na trasie z Placu Ratuszowego na Plac Piastowski w Cieplicach – Zdroju, wygrał Michał Kulesza, który prowadzenia nie oddał praktycznie od samego początku. Kilkanaście sekund po nim bramą Parku Zdrojowego wybiegł Michał Dymitroca, a pasjonującą walkę na ostatnich metrach o miejsce trzecie stoczyli Michał Kur z Jakubem Jolibskim. Lepszy, o ułamki sekund, okazał się Kur.

Elżbieta Kowalewska wygrała wśród kobiet, pokonując Justynę Pomarańską i Sylwię Gardecką. Bieg na 5 km to jednocześnie III Memoriał Piotra Schmidla – pracownika cieplickiego uzdrowiska, które, pamiętając o zmarłym koledze – pasjonacie sportu, ponownie wystawiło silną biegową reprezentacją, zostając najliczniejszym biegowym teamem IV Biegu Niepodległości. Na tym dystansie najszybszy był Krzysztof Hadas, przed Łukaszem Klatką i Mateuszem Kaźmierczakiem. Najszybsza kobieta to Hanna Kaźmierczak, druga na mecie była Ewelina Szabelska, a trzecia Jagoda Durkalec.

Znów mieliśmy więc w Jeleniej Górze wszystko co potrzebne aby bieg uliczny był udany. Znakomitą atmosferę, szybką trasę, dobrą frekwencję, a do tego świąteczną otoczkę, która

pokazała jak radosne, szczere i oczywiste może być okazywanie patrotyzmu i szacunku dla narodowych symboli i naszej historii. Było więc też bardziej oficjalnie i podniośle – było przemówienie prezydenta miasta, były patriotyczne legionowe pieśni, biało – czerwone flagi i kotyliony. Organizatorzy doskonale poradzili sobie z zabezpieczeniem imprezy, brawa należą się jeleniogórskiej policji i wszystkim służbom, które sprawiły, że biegowe świętowanie Dnia Niepodległości na głównych ulicach miastach poszło szybko i sprawnie i nie utrudniło świętowania innym. Za rok jubileuszowy, piąty bieg, a rocznica odzyskania niepodległości jeszcze bardziej zobowiązująca, bo setna. Organizatorzy planują w związku z tym małe zmiany i dodatkowe atrakcje. Zmiany szykują się też na wiosennym Półmaratonie Jeleniogórskim, a amatorów biegania w górach już teraz wypada zaprosić na cykl Runner’s World Super Bieg 2018. Biegowy sezon niby się kończy, ale właściwie zaczyna się już nowy…